Get Adobe Flash player

  

Andrzejówka

 

Jest absolutną prawdą to, że sam budynek schroniska klimatu nie czyni, bo czynią go ludzie, którzy się nim opiekują. Jest też prawdą, że są takie miejsca w Sudetach, które dzięki pięknej architekturze i fantastycznej obsłudze zasługują na szczególne uznanie z naszej strony. Nie bez powodu Andrzejówka wygrała nawet plebiscyt na najlepsze schronisko. To miejsce, w którym Ty, turysto, będziesz czuł się jak u siebie w domu, a nawet lepiej. Nie piszemy tego by uprawiać kryptoreklamę – a dlatego, że sami poczuliśmy się tam bardzo mile widzianymi gośćmi. Dba się tu o przyjemną atmosferę, o kulturalną i serdeczną obsługę, o jakość świadczonych usług i o historię tego miejsca.

A jeśli schronisko to za mało – to z pewnością, schronisko z regularnymi koncertami was zadowoli.

 

A jak to onegdaj tu bywało?

pochodzący z Janowic Wielkich artysta H.Brochenberger
(fot.pochodzący z Janowic Wielkich artysta H.Brochenberger)

Andrzejówka (780 m n.p.m.) to przecudnej urody schronisko położone na Przełęczy Trzech Dolin u stop Waligóry (936 m n.p.m.) w Górach Suchych (część Gór Kamiennych / Środkowe Sudety). Drzwi dla turystów otwarto tu 21.X.1933 roku. Schronisko powstało z inicjatywy prezesa Wałbrzyskiego Towarzystwa turystycznego WGV, aptekarza Andreasa Bocka i jemu też zawdzięcza swoje imię Andreasbaude. Autorem projektu był również Wałbrzyszanin, architekt F.W.Kronke, roboty murarskie wykonała firma Becker&Bergman, ciesielkę – wałbrzyska firma Patrick, a autorem wystroju wnętrza był pochodzący z Janowic Wielkich artysta H.Brochenberger (w jadalni można zobaczyć wspaniały przedwojenny strop z wizerunkiem Liczyrzepy, muflonów oraz piękne drewniane żyrandole). Pierwszymi dzierżawcami było małżeństwo z Dusznik Zdroju, szynkarze O.&M.Rubartsch. W owym czasie był to absolutnie nowoczesny budynek zaopatrzony we wszystkie media. Schronisko posiadało trzy sale jadalne na 220 osób oraz 25 miejsc noclegowych w pokojach jedno-, dwu- i trzyosobowych. Cena za nocleg wynosiła wówczas od 1,75 do 2,25 marki. Pobliskie Sokołowsko (Görbersdorf) było przeznaczone jako miejsce rezerwowe dla olimpiady zimowej w Garmisch-Partenkirchen (miało skocznię narciarską i trasy zjazdowe).

Niespełna 3 lata po otwarciu, pojawił sie tu niezwykły gość - sama Królowa holenderska Wilhelmina z córką Księżną Julianą. Oficjalnym powodem była rekreacja i nauka jazdy na nartach dla księżnej. Jak jednak wiadomo bez powodu nikt nie zapędza się w tak odległe tereny. Od 1930 roku królowa z mizernym skutkiem szukała dla swojej córki kandydata na męża. Całkiem niespodziewanie, w 1936 roku pojawił się jednak protestancki książę Bernard Lippe-Biesterfeld (rok później w Hadze odbył się ich ślub). Jednak co księżniczka robiła w Andrzejówce? Obie Panie w lutym 1936 roku uczestniczyły w olimpiadzie w Garmisch, gdzie doszło do spotkania przyszłej pary młodej. Następnie Panie udały się przez Monachium na Śląsk do Waldenburga (Walbrzych). Cała podróż była skrupulatnie zaplanowaną i zręcznie zakamuflowaną serią „randek” z kandydatami na przyszłego męża. Narty to jedynie oficjalny pretekst, a Andrzejówka była w dniach 13-16.II bazą wypadową. Królowa i Księżna złożyły bowiem wizyty dwom innym upatrzonym kandydatom do ręki księżniczki. Dama dworu królowej, Cox van Asbeck w swoim pamiętniku zanotowała: „W Waldenburg nocowano w schronisku w małych pokoikach”. Dokąd udaly się Panie? Pierwszą wizytę złożyły w Staniszowie (Stonsdorf) - wioska pod Jelenią Górą – u Heinricha I Reussa, a drugą w Henrykowie (Heinrichau) u rodziny Saksen-Weimar, jednak bezskutecznie. 28 lutego Królowa Wilhelmina i Juliana wróciły incognito pociągiem do Holandii odmawiając po drodze przyjęcia bukietu kwiatów przysłanych jej przez Hitlera. Nigdy więcej nie pojawiła się w Niemczech.

Do 1944 panował tu względny spokój. Dopiero w 1944 obiekt zajęły władze hitlerowskie i przekazały go Hitlerjugend na organizację obozów wypoczynkowych i szkoleniowych. Rok później od stycznia do maja stacjonował tu Wermacht – grupa obrony przeciwlotniczej. Z końcem wojny z Andrzejówki wyprowadzają się też dzierżawcy Państwo Rubartsch, a obiekt zostaje przejęty przez Dolnośląskie Zjednoczenie Przemysłu Węglowego jako dom kolonijny. Trzy lata później trafia on w ręce PTT, pozostając nadal obiektem kolonijnym. Dezyzją zjazdu PTT i PTK schronisko w 1951 roku przejmuje Oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Wałbrzychu. Jednak oficjalne otwarcie schroniska PTTK następuje dwa lata później. Obiektowi nadano imię Mirosława Krajewskiego (dowódcy napadu na Cafe Club w 1944 roku w Warszawie), jednak nazwa ta nie przyjmuje się wśród turystów. W 1955 bazę noclegową zwiększono do 100 miejsc o sąsiedni budynek, jednak dziś stoi on nieużywany. W międzyczasie odbywają się tu liczne imprezy turystyczne i narciarskie, a następnie na lata 1957-1962 obiekt przechodzi pod zarząd Zakładu Eksploatacji Obiektów Turystycznych PTTK z siedzibą w Szczawnie Zdroju. Jakby mało było administracyjnej roboty po likwidacji ZEOT PTTK na dwa kolejne lata obiekt wraca ponownie do oddziału PTTK w Wałbrzychu. Potem znów jak kukułcze jajko przechodzi przez ręce Biura Usług Turystycznych PTTK, Okręgowego Zarządu Gospodarki Turystycznej PTTK w Szczawnie Zdroju, Spółki „Hotele i Schroniska Sudeckie PTTK” w Jeleniej Górze.

W 1968 roku powstały pierwsze wyciągi narciarskie, a równo 10 lat później odbył się pierwszy Bieg Gwarków (26.01.1978), którego pomysłodawcą i organizatorem jest wielki miłośnik sportów zimowych Julian Gozdowski. W latach 1978-1983 Andrzejówka jest jednym z etapów organizowanych przez Klub turystyki Konnej Podkowa PTTK, rajdów konnych. W trzydziestolecie działalności Oddziału PTTK w Wałbrzychu na ścianie schroniska została odsłonięta tablica Pamiątkowa poświęcona długoletniemu działaczowi PTTK, znakarzowi dr Jerzemu Cholewickiemu.

W latach 1950 – 2004 dzierżawcami schroniska byli:

  • - Wiesława i Roman Krzyżanowscy

  • - Jadwiga i Roman Korzeniowscy

  • - bracia Marcinkowscy

  • - Barbara i Ryszard Węglowscy

  • - Jerzy Stańkowski

  • - Anna i Roman Pohribniakowie

  • - Andrzej Samarcew

  • - Marek Tymiński

  • - Tomasz Świtoń

 

W sporządzanym przez polski magazyn turystyki górskiej „n.p.m.” rankingu schronisk górskich PTTK, w 2009 roku Andrzejówka zajęła 5 miejsce, w 2011 roku drugie, a w 2013 roku zaszczytne miejsce pierwsze.

 

 

SZLAKI TURYSTYCZNE

 

Piesze:

  • - Główny Szlak Sudecki im. M.Orłowicza (czerwony)

    • można dojść na: punkty widokowe na Bukowcu i pobliskie ruiny zamku Rogowiec (końcówka trasy szlakiem żółtym)

  • - żółty – Głuszyca >> Sokołowsko

    • można dojść na: ruiny zamku Radosno; ruiny zamku Rogowiec; punkty widokowe na Stożku Wielkim i Waligórze;

  • - zielony – Wałbrzych >> Unisław Śląski

  • - niebieski – Mieroszów >> Rybnica

    • można dojść na: punkty widokowe na Suchawie,Kostrzynie,Włostowej,Garbatce; ruiny zamku Rogowiec (końcówka trasy szlakiem żółtym);

  • - czarny – na Przełęcz pod Szpiczakiem

    • można dojść do zielonego szlaku granicznego

Rowerowe górskie:

  • - zielony – wokół Głuszycy

  • - niebieski z radosnej do Trzech Strug

Konny:

  • - Główny Sudecki Szlak Konny

Narciarski: