Get Adobe Flash player

Schronisko Sowa (1015 m n.p.m.)

 

Druga połowa XIX wieku z pewnością należała do okresu bardzo szczęśliwego dla turystyki w rejonie Gór Sowich. Zresztą, całe Sudety przeżywały wtedy prawdziwy boom. Narastająca liczba turystów i kuracjuszy pojawiających się na wycieczkach i spacerach w tym rejonie spowodowała prawdziwy rozkwit Sowiogórskich schronisk. W szczytowym momencie w Górach Sowich działało ponad 13 schronisk:

 

Pierwsze obiekty powstały na Przełęczy Jugowskiej (1894r.) i na Przełęczy Walimskiej (1896r.). Zajmowała się tym między innymi federacja Towarzystw Górskich przy Sowie (Verband der Gebirgsvereine an der Eule).

Projekt budowy Schroniska Sowa (Eulenbaude) pojawił się spontanicznie. Z propozycją wystąpił Karl Wiesen – fabrykant i przewodniczący Eulengebirgsverein (Towarzystwa Sowiogórskiego). 14 lipca 1895 roku Przekazał on 11 mórg należącej do niego ziemi na rzecz federacji, w czasie zebrania w Walimiu. Działka leżała w górnej części Sowy, przysiółka Solca. Entuzjastyczna reakcja na tak znakomitą darowiznę rozpoczęła zbiórkę funduszy. Schronisko miało kosztować 7000 marek i zaciągnięto również pod jego budowę kredyt hipoteczny. Niespełna dwa lata później 11 IV 1897 roku schronisko oficjalnie rozpoczęło działalność. Niestety na otwarciu zabrakło głównego pomysłodawcy Karla Wiesen, który niestety zmarł. Aby jednak powstał w tym miejscu budynek schroniska VGE musiało poza kredytem wyemitować papiery wartościowe (1000 papierów o wartości 5 marek), co przyczyniło sie do zwiększenia kosztów do 12 000 marek. Było to pierwsze tak poważne przedsięwzięcie Federacji. Obsługa obligacji zajmowała federacji jeszcze kilka lat po zakończeniu budowy.

Schronisko miało bardzo prostą formę. Drewniany budynek na podmurówce ze spadzistym dachem mieścił w sobie dwie duże izby, 5 pokoi (jeden duży i cztery małe – na 8 łóżek). Lokalizacja była wyjątkowo atrakcyjna, od szczytu Wielkiej Sowy dzieliło schronisko zaledwie 15 minut spaceru. Sowa (Eulenbaude) położona 880 m n.p.m. w pierwszym roku swojej działalności czynna była tylko do jesieni i dopiero kilka lat później przemieniono je w obiekt czynny cały rok, na co wpływ miał rosnący ruch narciarski w rejonie Wielkiej Sowy. Rok po rozpoczęciu działalności zaczął działać w schronisku bufet. Pożyczkę hipoteczną zaciągniętą na rzecz budowy, pomogła spłacić w 1899 roku wdowa po Karlu Wiesen, Katherina Wiesen. Ofiarowała ona na ten cel 4000 marek. W tym wątku pojawia sie również postać syna zmarłego fabrykanta. W 1903 roku Hans Wiesen sprzedał federacji jeszcze jedną działkę (Sowa nr 1) w cenie 500 marek i w ten sposób powiększono działkę schroniska do powierzchni 4,47 ha.

Schronisko było w permanentnej rozbudowie. Systematycznie je rozbudowywano, modernizowano. W pierwszej kolejności obiekt ocieplono i zamontowano okiennice. W roku 1900 doprowadzona została bieżąca woda i zabezpieczono budynek piorunochronami. W kolejny latach poszukiwano tu bezowocnie studni, załatano dach, odremontowano komin i uszczelniono okna. W 1909 roku podjęto decyzje o rozbudowie. Pierwszą poważną i bardzo widoczną zmianą było wybudowanie rok później dużej, oszklonej werandy. Motywacją do tego był ogromny ruch turystyczny, którego schronisko nie było w stanie należycie obsłużyć. A ten cel przeznaczono aż 8500 marek. Niestety 18 lutego 1914 kolejne prace związane z rozbudową przerwał pożar, który wyrządził schronisku szkody oszacowane na 20 000 marek. Jak powiadają „Przezorny zawsze ubezpieczony” i dzięki posiadanej polisie ubezpieczeniowej federacja otrzymała 12 000 marek odszkodowania, pozostałe koszta niestety musiała ponieść federacja.

Znamy też nazwiska pierwszych dzierżawców schroniska. Pierwszy Pan Goebel, zastąpiony przez Pana Vogela, który w roku 1900 został zastąpiony przez Pana Carla Barwarnietza. Kolejnym na liście dzierżawców był Paul Grunwald. Z pewnością taka rotacja nie wpływała dobrze na działalność obiektu. Wszystko ustabilizowało się gdy w roku 1915 opiekę nad schroniskiem przejął Fritz Nikolaus. Do 30 IX 1940 roku prowadził on obiekt wzorowo i cieszył się ogromną sympatią i sławą wśród turystów, którzy do obiektu przybywali również dla niego.

Kolejna rozbudowa i znaczna modernizacja przypadła na okres międzywojnia. Doprowadzono elektryczność, oszklono stara werandę (1923), wybudowano tez kolejną werandę oraz murowaną altanę. Dobry gospodarz zadbał też o centralne ogrzewanie i instalację wodną z prawdziwego zdarzenia. W czasie dzierżawy Sowy przez Nicolausa budynek nadal pozostawała pod administracją Towarzystwa Sowiogórskiego z Dzierżoniowa. W 1929 roku pomalowano i odnowiono elewację. W roku 1930 obiekt wyceniono już na 50 000 marek.

W czasach gdy po górach głównie spacerowano i udawano się do schronisk na posiłek widać było w obiektach turystycznych na jaki target były nastawione. Sowa dysponowała 11-16 łóżkami podczas gdy w sali jadalnej była w stanie pomieścić aż 300 osób.

Budynek przetrwał II Wojnę Światową mimo, że w pobliskim Walimiu prowadzone były odstrzały, budowano podziemne tunele, a w okolicy stały baraki dla więźniów. Po zakończeniu wojny schronisko zamknięto, teren bowiem był pod jurysdykcją wojska rosyjskiego i prawdopodobnie tak jak w innych domach na Sowie stacjonowali tu żołnierze zabezpieczający „Riese”(link). Dopiero w 1949 roku, szczęśliwie, budynek przejął Fundusz Wczasów Pracowniczych i rozpoczął działalność jako Dom Wczasowy „Marysieńka”. To pozwoliło budynkowi spokojnie przetrwać do dzisiejszych czasów. Obecnie nowi gospodarze chętnie goszczą w swoich progach turystów, reklamując jednak obiekt głównie jako gospodarstwo agroturystyczne. Obiekt jest po remoncie i jest miejscem wyjątkowo przyjaznym dla gości. Idealne miejsce na postój w drodze na Wielką Sowę czy nocleg w Górach Sowich. Dziś w dwóch głównych salach można pomieścić od 60 do 80 osób, brano tu ślub, przebiegają tu dwie trasy rowerowe ( w zimie narciarskie), niedaleko stąd mamy 2 wyciągi (10 min.). Obiekt ma dla gości dwie łazienki i ciepłą wodę przez całą dobę.

Prawdziwą gratką tego miejsca jest gospodarz, Pan Jacek Kalarus – autor serii książek i jak mawiają inni prawdziwa, chodząca encyklopedia wiedzy o Górach Sowich. Samochody można parkować na Przełęczy Sokolej (jest tu duży parking). Działa tu wypożyczalnia nart.

 

Atrakcją tego miejsca jest odbywający się tu bieg narciarski o Puchar Schroniska Sowy.

WIDOK Z WIEŻY NA WIELKIEJ SOWIE:

Widok z Wieży na Wielkiej Sowie (camera live)
Widok z Wieży na Wielkiej Sowie (camera live)

 

TRASY TURYSTYCZNE

Schronisko PTTK Zygmuntówka 0:15 h (0.6 km) szlakiem czerwonym / zielonym >> Przełęcz Jugowska 0:02 h (88 m) szlakiem zielonym / żółtym >> Pod Przełęczą Jugowską 0:20 h (1 km) szlakiem żółtym >> Pod Kozią Równią 0:25 h (1.2 km) szlakiem żółtym >> Kozie Siodło 0:35 h (2 km) szlakiem żółtym >> Schronisko Sowa [ 1:37 h / 4,9 km / 7 GOT]

Walim 0:05 h (0.3 km) szlakiem niebieskim / zielonym / żółtym >> Walim, skrzyżowanie 0:10 h (0.5 km) szlakiem żółtym / czarnym >> Walim, cmentarz 0:55 h (1.7 km) szlakiem żółtym >> Jelenia Polana 0:30 h (0.8 km) szlakiem żółtym >> Mała Sowa 0:10 h (0.7 km) szlakiem żółtym >> Rozdroże między Sowami 0:20 h (0.8 km) szlakiem niebieskim / żółtym >> Wielka Sowa 0:20 h (1.2 km) szlakiem czerwonym / zielonym >> Schronisko Sowa [2:30 h / 6 km / 11 GOT]

Schronisko Sowa 0:15 h (1 km) szlakiem czerwonym >> Schronisko Orzeł 0:10 h (0.6 km) szlakiem czerwonym >> Przełęcz Sokola 0:05 h (0.4 km) szlakiem czerwonym / czarnym >> Rzeczka, Korona 0:25 h (1.2 km) szlakiem czerwonym >> Rozdroże pod Sokołem 0:20 h (1.2 km) szlakiem niebieskim >> Sierpnica, kościół 0:15 h (1 km) szlakiem niebieskim / żółtym >> Sierpnica 0:25 h (1.3 km) szlakiem żółtym >> Kompleks Osówka, parking 0:05 h (0.3 km) szlakiem żółtym / czarnym >> Kompleks Osówka [ 2h / 6,9 km / 9 GOT]